23 

Jak wybrnąć z tej patowej sytuacji?  RSS tego pytania  chcesz subskrybować pytanie?  chcesz dodać do ulubionych?

Voinu pytanie napisane przez Voinu ,9 listopada 2008 11:35:29

Pytam się tutaj,bo już naprawdę nie potrafię znaleźć odpowiedzi.Nie mam pojęcia,co dalej zrobić ze swoim życiem i naprawdę mi z tym źle.Do rzeczy:

Rok temu zacząłem studia prywatne(lingwistyka stosowana),które przerwałem,nie zakończając nawet tego pierwszego roku...Próbuję sobie wmówić,że to ze względu na dość wysokie opłaty,ale prawda jest taka,że gdybym naprawdę chciał to studiować,to pieniądze pewnie znalazły by się.

Będąc już rok "do tyłu",złożyłem papiery na uczelnię publiczną i-tadam!-dostałem się.Po krótkiej euforii wywołanej tym faktem i kontaktem z nową rzeczywistością i nowymi ludźmi,zdaję sobie sprawę,że to znowu nie to...Jestem naprawdę zrozpaczony.Nie wiem,co dalej,czy ciągnąć ten cholerny kierunek i później go zmienić,czy zrobić go do końca i nie być z tym szczęśliwy,czy pójść do pracy.Nie wiem,nie wiem,nie wiem...

Nie mam wizji siebie w przyszłości,pozostaję nieokreślony,nie wiem,czego chcę od życia,zupełnie nie wiem co dalej,jak sobie z tym poradzić.
Nie mam się do kogo zwrócić o pomoc-moja matka stwierdziła ostatnio,że to z powodu braku bierzmowania;na nią raczej nie mogę liczyć.
Próbowałem pozbierać się,ale to działa tylko na krótką metę.Ciężko mi tak żyć,bez celu...

Tak już jestem skonstruowany,że nie potrafię robić czegoś,czego nie lubię,a w tym właśnie problem,że chyba nawet nie wiem,czego naprawdę chcę...


Podziel się


Odpowiedzi

Chcę głosować, zaloguj mnie!
Chcę głosować, zaloguj mnie!

75%
25%

Ehh, trzy fundamentalne fakty:

- Przyszłość jest nieistotna, jeżeli nie da się jej przewidzieć.

- Życie się i tak skończy, więc warto dokonać wyboru zgodnie z sumieniem(0% referencji).

- W jakim celu studiujesz? Bierz kierunek, który Cię interesuje i jedziesz.

Osobiście mam bardzo podobną sytuację, ale z tą różnicą, że mam wspaniałe studia i nie mogę narzekać, ale ciągnąłem(ciągnę?) jeszcze jedną ścieżke edukacji. Wiem, że bez względu na wszystko, pracę i tak się znajdzie, jeżeli się jej na prawdę będzie chciało (bez względu na skończony kierunek). To oczywiście wymagające, ale zakładamy że chcemy tak?
Sprawa jest banalna: Idź na ciekawe studia, a jeżeli oferta edukacji nie obejmuje Twoich zainteresowań - idź, i realizuj je inaczej.
Możesz oczywiście zwrócić się do super-fajnego boga, który z pewnością wysłucha i nie będzie robił wymówek, ale od niego sałaty nie dostaniesz. Sałata krótko mówiąc jest smaczna, a bóg jest głodny. Bardziej już opłąca się utrzymywać papużkę i w nią wierzyć - wyjdzie taniej i bez skutków ubocznych dla psychiki.

Nie słuchaj matki, bo wyrośniesz na ucho! Musisz sam zdecydować, sam wykonać i sam zbierać plony. Bez względu na wszystko to lepsze rozwiązanie, ba! To strategia wygrywająca!

To tyle, wszystko jest wyżej zawarte, jeżeli potrzebujesz więcej wsparcia w sensie psychicznym - najlepiej, jak zdasz sobie sprawę, że nie potrzebujesz i zabierzesz się od razu do konkretnych działań.

Wspomnij, że nawet jeżeli po interesującym kierunku nie dostaniesz pracy to będziesz miał co zgłębiać na starość. Są różne możliwości realizowania się w różnych dziedzinach. Generalnie warto postawić na swoją kartę i wyrobić się na odpowiednim poziomie - jeżeli się nie poszczęści, trudno. I tak życie się wkrótce skończy.

Sokol napisane przez sokol , 9 listopada 2008 12:02:44

Chcę głosować, zaloguj mnie!
Chcę głosować, zaloguj mnie!

78%
22%

Mój kuzyn też nie wiedział, co ma ze sobą zrobić. Przeskakiwał z jednej uczelni na drugą, a w końcu zarzucił kotwicę w seminarium. Dzisiaj jest na trzecim roku, a dwa tygodnie temu byłam świadkiem odebrania przez niego sutanny...

Kasia0525 napisane przez kasia0525 , 9 listopada 2008 12:05:19

Chcę głosować, zaloguj mnie!
Chcę głosować, zaloguj mnie!

100%
0%

Trzeba zacząć od pomysłu zmiany stylu życia, wychodź z domu, poznawaj nowych ludzi, wyjedź gdzieś, żyj aktywnie, sprobuj sie czyms zainteresowac... to wszystko, całe środwisko pomoze ci znaleźć sie w życiu, środowisko podpowie ci co chcesz robić. Ważne jest tez zeby rozmawiał z wieloma ludźmi, bo sądze ze tego nie robisz albo rzadko, sam napisałes ze nie masz z kim o tym pogadać. Problemy życiowe tez pomagaja pomyslec nad własnym zyciem, przemyśl to sobie na spokojnie, bądź sobą, nie rob tego czego nie lubisz. Dowiedz sie jaki zawod jest opłacalny, co chcesz robic w przyszłości, mozesz iśc na studium 2-letnie. Życze powodzenia:)

User-default napisane przez anonim , 9 listopada 2008 12:07:23

Chcę głosować, zaloguj mnie!
Chcę głosować, zaloguj mnie!

0%
0%

@Voinu szczerze to zazdroszczę Ci takich problemów! POWODZENIA!

Ferdek napisane przez ferdek , 9 listopada 2008 12:20:15

Chcę głosować, zaloguj mnie!
Chcę głosować, zaloguj mnie!

100%
0%

Zacznij od doradcy zawodowego - są w każdym urzędzie pracy. Wypełnisz ankietę i on podpowie Ci co dla Ciebie może być dobrym zajęciem, skoro sam nie umiesz sobie poradzić. Kończyć studia dla samego kończenia to bez sensu. Ja w podstawówce wiedziałem co chciałbym robić w życiu, i jestem już krok od realizacji tego zamierzenia :)

Burasekmalutki napisane przez burasekmalutki , 9 listopada 2008 13:05:19

Chcę głosować, zaloguj mnie!
Chcę głosować, zaloguj mnie!

100%
0%

Wiesz co, ja mam ten sam problem, ale nie ze studiami, a z pracą, już któryś raz odkrywam, że to nie to i nie wiem co dalej. Faktycznie niezłym pomysłem jest doradca zawodowy. Ja zastosowałam też inną metodę - klasyczną. Wzięłam kartkę i ołówek i zapisałam co lubię robić, czym się interesuję i w czym jestem dobra. Wyodrębniłam sobie kilka kierunków, w których chciałabym iść. Co prawda życie rzuciło mnie gdzie indziej, ale powalczę jeszcze o swoje. I Tobie też doradzam. Nie sądzę by dobrym pomysłem było studiowanie czegoś, co Cię nie interesuje. Ale zamiast na chybił trafił wybierać kolejne studia poważnie się zastanów co lubisz, co sprawia Ci przyjemność, co chciałbyś robić w życiu. Później pozostanie już tylko dopasować studia. Powodzenia!

Aikaterina napisane przez Aikaterina , 9 listopada 2008 13:19:58

Chcę głosować, zaloguj mnie!
Chcę głosować, zaloguj mnie!

57%
43%

On czyli Bóg jest winnym krzewem, a my latoroślami. Jeśli latorośl oderwie się od winnego krzewu usycha, choć przez chwilę wydaje jej się, że jest wolna i może pofrunąć dokąd zechce. "Nie słuchaj swojej matki" - czy to dobra podpowiedź? "Nie słuchaj swojej matki" - czy godzi się tak powiedzieć? "Nie słuchaj swojej matki, bo wyrośniesz na ucho" - Hmm(...)!!! Myślisz, że w logice znajdziesz rozwiązanie? - no to myśl i działaj! A jak Ci nic nie wyjdzie, przypomnij sobie przypowieść o synu marnotrawnym i sprobój tędy. Nie chodzi też o mechaniczne przyjęcie sakramentu bierzmowania, chodzi pełne zaproszenie Boga do Twojego życia. Bo jeśli Bóg nie tchnie w Ciebie Ducha ożywczego, to na żadnych studiach się nie odnajdziesz, żadna praca nie będzie Ci odpowiadać. Może idź na jakąś pielgrzymkę, nawet gdy początkowo będziesz się krępował lub nie widział w tym sensu, albo dołącz do jakiejś oazy. Musisz uzdrowić swego ducha, a gdy Ci się to uda zobaczysz, że życie to wspaniała symfonia, że mądrość czerpie się przede wszystkim z modlitwy, z ciszy, z kontemplacji.

User-default napisane przez anonim , 9 listopada 2008 14:06:09

Chcę głosować, zaloguj mnie!
Chcę głosować, zaloguj mnie!

100%
0%

Zastanów się czego naprawdę Ty chcesz. Pomiń opinię przyjaciół, rodziny. Co Cię pasjonuje? O ile się nie mylę to wypisałeś w jednym pytaniu parę wymarzonych kierunków. Co z nimi? Już nieaktualne? W czym jesteś dobry? Wykonywanie czego sprawa Ci przyjemność, satysfakcję?
Dalej nie wiesz w jakim zawodzie byłbyś najlepszy? Może warto trochę poszperać w internecie, poczytać. Możesz się także udać do doradztwa zawodowego. Może Ci pomoże. Ja po wyjściu stamtąd wiedziałam tyle samo co przed wejściem.
Na razie proponowałabym nie przerywać obecnych studiów. Sama miałam kiedyś taki pomysł. To jeszcze zdążysz zrobić.

Kobietka napisane przez kobietka , 9 listopada 2008 16:05:47

Chcę głosować, zaloguj mnie!
Chcę głosować, zaloguj mnie!

60%
40%

Oooooch! Anonimie! Duch tchnął we mnie boga ożywczego! Teraz rozumiem świat i żadna praca mnie nie hańbi! W pełni rozproszony bóg niejako ekstensyfikuje swe działania, gdyż literalnie wszystko, wszystko wszyściusieńko - jest dla mnie cudeńko! Oto z modlitwy i kątem plucia, oraz gumy malinowej żucia; oto z otchłani piekiejnych litanii; oto z nad ramienia Pana Boga - nadchodzi trwoga! Oto groźbą rzuca jednonarodzony, któremu ojcem nie jest mąż swej żony; oto w miejsce szczęścia nadchodzi pustka! Gdyż jezusowi nie oddał życia któśtam - bzdura! Bzdura i strachy dobre dla dzieci! I dla podsłowiańskiej gawiedzi; oto próżnia była i jest, a wasz bożek zniknął gdzieś! A ty anonim bronisz INTERESÓW nie swoich, i tylko się narażasz tym, którzy znają słowo prawdy, którego Ty nie miałeś odwagi zerwać z drzewa poznania prawdy i nieistnienia duchów, które to drzewko rozkoszne mija każdy człowieczek w wieku lat 5-ciu, lub 15 - rzadko 50-ciu.

Reasumując: Zachowaj te śmieszne, łańcuszkowe groźby i dyrdymały dla siebie.

Sokol napisane przez sokol , 9 listopada 2008 16:15:38

Chcę głosować, zaloguj mnie!
Chcę głosować, zaloguj mnie!

100%
0%

Pamiętam, wiatru w życie dostałem właśnie wtedy tak naprawdę, gdy spojrzałem w stronę Boga. Dziwne a jednak prawdziwe, zwłaszcza w mojej sytuacji, zwłaszcza jeśli podpytać moich znajomych. Zacząłem lepiej widzieć całą wizję życia no i napędu dostałem na to, można by powiedzieć nie wiadomo skąd.
Co do studiów, to praktycznie wg. mnie mały procent ludzi tak naprawdę wie, to co powinno studiować. Przyczyna kiepskie poznanie siebie, a takie przychodzi nieco później w życiu. Dlatego trzeba trochę zaufać instynktowi, albo jakiemuś duchowi, itp. Jednym słowem, wziąć studia jakie lecą i **SKOŃCZYĆ** je. Później jeśli dalej w życiu różnie się poukłada, to przynajmniej na tyle siebie będziesz już znał, że łatwiej znajdziesz coś dla siebie.
Podpowiedź ode mnie, może jest jeszcze taka, że powinieneś wziąć jakieś humanistyczne kierunki, gdzie Twoja myśl miała by jakieś szanse lepszego odnalezienia się, a przecież o to Ci chodzi, no nie. No i wydaje mi się, że w tym kierunku przejawiasz inklinację.
PS. Pozdrowienia od... niestety uwięzionej.:(

User-default napisane przez anonim , 9 listopada 2008 17:25:16

Chcę głosować, zaloguj mnie!
Chcę głosować, zaloguj mnie!

60%
40%

Sam nie wiesz czego chcesz, zbyt dobrze to znam.
Jestem jednak w o tyle lepszej(a może gorszej, szczerze to mnie przyszłość przeraża)sytuacji że dopiero nieśmiało planuję co ze sobą zrobić po maturze.
Może jednak skończ co zacząłeś, miej te studia zrobione, żyj z dnia na dzień nie myśląc za dużo o przyszłości.
Osobiście odradzam Ci drogę duchowieństwa:]
A jak je już skończysz(studia) i do tej pory, dalej los będzie Cię trzymał w niepewności i sprzecznych uczuciach.
Może, może spróbuj kariery wojskowego...może boisz się(jak ja) o sobie decydować, już wojsku zdecydują za Ciebie...pomyśl leżysz na pryczy, w perspektywie kilkugodzinny odpoczynek po ćwiczeniach i tak co dzień masz mnóstwo czasu, a nuż Cię natchnie - co ze sobą zrobić.
Taka terapia szokowa, może potrzebujesz kopa by się wziąć w garść i sam w końcu dostrzeżesz dwie drogi: dalsze taplanie się w błotku jako zawodowy żołnierz czy jako zahartowany rezerwowy podejmujesz nowe wyzwanie:)
Aha to jest właściwie taka moja auto projekcja, jeśli sam nie będę miał pomysłu na życie:/ co oczywiste taka wizja nie musi pasować do Ciebie...
Życzę mądrego wyboru i zadowolenia z podjętej decyzji:)

User-default napisane przez anonim , 9 listopada 2008 23:18:18

Chcę głosować, zaloguj mnie!
Chcę głosować, zaloguj mnie!

0%
0%

Piszesz, że masz problem w wyborze studiów - dobrze to jestem w stanie zrozumieć. Jednak wydaje mi się, że problem nie leży w wyborze kierunku studiów, tylko w samym fakcie studiowania (Czy aby na pewno chcesz studiować?). Ja wychodzę z założenia że studia nie są dla każdego!
Masz jeszcze wiele innych możliwości o których tutaj nikt nie pisze np. szkoły policealne, kursy których jest cała masa - do wyboru do koloru.
W dzisiejszych czasach, gdy szukasz pracy nie jest już tak istotny papierek, a Twoje umiejętności; toteż zastanów się czy czasem nie lepiej skorzystać z pewnej alternatywy.
Powodzenia w podjęciu słusznej decyzji :)

Qba777 napisane przez Qba777 , 14 listopada 2008 10:28:43

Chcę głosować, zaloguj mnie!
Chcę głosować, zaloguj mnie!

67%
33%

matka stwierdziła ostatnio,że to z powodu braku bierzmowania hahahhahahhahahahahhaaha

Czesiojagabks1 napisane przez czesiojagabks1 , 15 listopada 2008 11:02:59

Chcę głosować, zaloguj mnie!
Chcę głosować, zaloguj mnie!

50%
50%

doradzam psychologa - to naprawde nie boli a ci ludzie ksztalcili sie dlugie lata wlasnie aby pomagac ludziom w rozterkach glowy.Nic nie piszesz o ojcu wiec moze problemu szukaj w zwiazkach rodzinnych -po prostu masz problem natury psychicznej -to nic zlego nie jestes maszyna a ludzka psychika to potrafi platac figle pozdrawiam

User-default napisane przez coker111 , 21 grudnia 2008 00:45:39

Chcę głosować, zaloguj mnie!
Chcę głosować, zaloguj mnie!

100%
0%

znajdź sobie babę co będzie decydowała za Ciebie tylko weź z nią od razu ślub abyś nie mógł jej zmienić jak uczelni. A jak jesteś gejem to emigracja do Holandii może być pomocna. A tak poważnie to nie koncentruj sie na swoim nosie

User-default napisane przez anonim , 27 grudnia 2008 23:34:49

Chcę głosować, zaloguj mnie!
Chcę głosować, zaloguj mnie!

100%
0%

hahaha to kiedy ślub?

Zolta napisane przez zolta , 15 czerwca 2009 09:45:56

Chcę głosować, zaloguj mnie!
Chcę głosować, zaloguj mnie!

0%
0%

nie dziwie sie ze nie mozesz liczyc na matkę xD

User-default napisane przez laddyM , 25 września 2009 11:47:14

Chcę głosować, zaloguj mnie!
Chcę głosować, zaloguj mnie!

0%
0%

Dlaczego pytasz: jak wybrnąć z patowej sytuacji? Nie widzę tu żadnej beznadziejnej sytuacji, a tylko powszechne pytanie: jak żyć? Parę odpowiedzi dostałeś (nie tylko ty), ale widać, że to zawsze jest niewystarczające.

User-default napisane przez elyamma , 22 października 2009 16:14:48

anonim  [login]

(Maks. 3000 znaków wraz ze spacjami)



Dozwolone markdown do formatowania tekstu

Wstawianie grafiki, aktywnych linków i skryptów dostępne dla zalogowanych

zaloguj się aby dodać film

 



Podglad